Dimitrije Injac: Nawet jeśli kibice czasami nie dopingują, to zawsze są z nami
Dodano: 17-10-2011 15:50 Komentarzy: 0 Autor: Michał Jankowski Źródło: inf. własnaTagi: Dimitrije Injac

Lech Poznań pokonał w piątek Koronę Kielce 1:0 i awansował na pozycję lidera T-Mobile Ekstraklasy. Poznaniakom, mimo iż byli lepszym zespołem, zwycięstwo nie przyszło łatwo, bo kielczanie zagrali defensywnie i starali się wybijać ich z rytmu częstymi faulami.
Dla Korony była to pierwsza porażka w tym sezonie. We wcześniejszych kolejkach spisywała się bardzo dobrze i rywale nie mogli sobie z nią poradzić. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego grają agresywnie, co pozwalało im sięgać po punkty. Ich dobrą passę potrafił przerwać dopiero Lech. - To było ciężkie spotkanie, ale tego się spodziewaliśmy, bo Korona w poprzednich kolejkach pokazała, że jest drużyną z charakterem i trudno jej strzelić bramkę. W meczu z nami to potwierdziła i nastawiła się tylko na kontrataki - mówi Dimitrije Injac.
Lechici musieli sporo się namęczyć, aby zainkasować trzy punkty. Mimo iż cały mecz mieli przewagę optyczną, to pojawiały się problemy ze sforsowaniem szczelnej defensywy Korony. - Przede wszystkim cieszymy się ze zwycięstwa, bo wiedzieliśmy jaki to będzie mecz. Korona zagrała bardzo defensywnie i dużo razy faulowała. Tak gra przez cały sezon, ale my zagraliśmy swoje, byliśmy skoncentrowani i wygraliśmy - dodaje Semir Stilić.
Przed meczem kibice Lecha mogli mieć obawy o wynik, bo podopieczni Jose Marii Bakero największe problemy mieli właśnie z drużynami, które grały agresywnie. Tym razem lechici potrafili się jednak przeciwstawić. - Jestem zadowolony, bo pokazaliśmy ducha walki - mówił trener Lecha, a wtórował mu Injac: - Pokazaliśmy, że my również potrafimy walczyć. Dobrze zaprezentował się cały zespół i co najważniejsze graliśmy piłką. Korona miała swoją taktykę, ale nie udało jej się zdobyć punktów.
Dla poznaniaków było to bardzo cenne zwycięstwo, bo pozwoliło wspiąć się na sam szczyt tabeli T-Mobile Ekstraklasy. - Wygraliśmy spotkanie o sześć punktów i znów mamy lidera - cieszy się Injac.
W następnych meczach Lechowi powinno grać się łatwiej, ponieważ będzie mógł liczyć na wsparcie kibiców, którzy zakończyli swój protest. Na ostatnich meczach frekwencja pozostawiała wiele do życzenia, a atmosfera była fatalna, ponieważ nie był prowadzony zorganizowany doping. - Czasami rozmawialiśmy o proteście kibiców, ale wiemy, że nawet jeśli czasami nie kibicują, to zawsze są z nami. To jest najważniejsze - zakończył Injac.
Brak komentarzy
- SONDA
- TABELA
- WYNIKI
| 1. | Śląsk Wrocław | 30 | 16 | 56 |
| 2. | Ruch Chorzów | 30 | 16 | 55 |
| 3. | Lech Poznań | 30 | 20 | 52 |
| 4. | Korona Kielce | 30 | 5 | 48 |
| 5. | Polonia Warszawa | 30 | 1 | 45 |
| 6. | Wisła Kraków | 30 | 3 | 43 |
- Korona Kielce 2:2 Lech Poznań
- Lechia Gdańsk 0:1 Zagłębie Lubin
- ŁKS Łódź 1:1 Widzew Łódź
- Jagiellonia Białystok 1:0 Wisła Kraków
- Śląsk Wrocław 1:0 GKS Bełchatów
- Legia Warszawa 2:0 Ruch Chorzów
- Górnik Zabrze 1:0 Polonia Warszawa
- Cracovia Kraków 3:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
- BLOGI
- ARTYKUŁY
- WYWIADY
- FOTO
- Zacznij prowadzić swojego bloga
- Vojo Ubiparip-Spec od sparingów
Vojo Ubiparip to piłkarz bez wątpienia n… - Przyjemny obrazek
Na wczorajszym koncercie mającym uczcić… - Witam
Witam, chętnie sprawdzę co oferuje nowa…
- PARTNERZY










