Krzysztof Kotorowski: Przeciwnicy nas szanują i się boją
Dodano: 26-08-2011 00:01 Komentarzy: 1 Autor: Michał Jankowski Źródło: inf. własnaTagi: Krzysztof Kotorowski

Lech Poznań po udanym początku sezonu zbiera bardzo pochlebne opinie. Osiągane wyniki i prezentowany styl muszą również wywoływać respekt wśród rywali. - Przeciwnicy nas szanują i się boją. Początek mamy świetny i pragniemy to utrzymać jak najdłużej - mówi Krzysztof Kotorowski, bramkarz poznańskiej drużyny.
Początek w wykonaniu Kolejorza jest imponujący, co skutkuje pozycją lidera T-Mobile Ekstraklasy po czterech kolejkach. Lechici nie tylko zdobywają punkty, ale przede wszystkim grają bardzo efektownie. - Jest to początek sezonu i podchodzimy do tego bardzo spokojnie. Gramy tym składem już długi czas i w końcu musiały przyjść efekty. W Lechu są bardzo dobrzy piłkarze, których w innych drużynach próżno szukać, więc musiało to wypalić. Niektóre mecze w poprzednim sezonie pokazały, że gramy świetnie w piłkę, ale nie przekładało się to na wyniki Gra była zdecydowanie lepsza od osiąganych rezultatów. Teraz mamy jedno i drugie i należy się z tego cieszyć - opowiada Krzysztof Kotorowski.
Bramkarz Lecha ma powody do radości, bo zarówno on, jak i cała formacja defensywna spisuje się bardzo dobrze. Poznaniacy stracili tylko jedną bramkę w meczu z Zagłębiem Lubin po kapitalnym strzale Szymona Pawłowskiego z dystansu. Postawa formacji obronnej może cieszyć tym bardziej, że radzi sobie ona bez kontuzjowanego Manuela Arboledy. - Po to był właśnie obóz, na którym trenowaliśmy różne warianty, aby w takich sytuacjach być skonsolidowaną drużyną. W obronie z Ruchem grało dwóch zmienników, a gra nie wyglądała jakbyśmy pierwszy raz ze sobą grali - mówi "Kotor", który podobnie jak większość chwali szczególnie Huberta Wołąkiewicza będącego pewnym punktem defensywy. - Hubert wypełnia swoją rolę wyśmienicie. Współpracuje nam się bardzo dobrze. Myślę, że na dzień dzisiejszy jest pewniakiem.
Kotorowski jest coraz ważniejszym punktem w drużynie. Do jego zadań nie należy już tylko bronienie strzałów przeciwnika, ale często również pełni rolę ostatniego obrońcy, czyli musi żyć na przedpolu, a także rozgrywać piłkę razem z obrońcami. - Zawsze się starałem grać pod drużynę, a teraz muszę grać z drużyną. Obecnie bramkarz nie jest już tylko bramkarzem. Cały tydzień pracuję grę z obrońcami. Statystyki pokazują, że rywale oddają trzy lub cztery strzały, a ja mam około 20 kontaktów z piłką. W dzisiejszym futbolu trzeba pracować nogami i myślę, że najgorzej to nie wygląda - dodaje golkiper Lecha.
W piątek poznaniacy zagrają z Górnikiem Zabrze i staną przed szansą umocnienia się na pozycji lidera. - Górnik jest na podobnym poziomie co Ruch Chorzów. Myślę, że się na nas nie otworzą. Moim zdaniem podobnie będzie robić większość drużyn. Zagramy konsekwentnie z tyłu i może uda się coś strzelić. Drużyny ze Śląska nie są łatwymi przeciwnikami i Lechowi grało się z nimi ciężko, ale z tego co pamiętam przywoził z Zabrza dobre wyniki - zakończył Kotorowski.
- SONDA
- TABELA
- WYNIKI
| 1. | Śląsk Wrocław | 30 | 16 | 56 |
| 2. | Ruch Chorzów | 30 | 16 | 55 |
| 3. | Lech Poznań | 30 | 20 | 52 |
| 4. | Korona Kielce | 30 | 5 | 48 |
| 5. | Polonia Warszawa | 30 | 1 | 45 |
| 6. | Wisła Kraków | 30 | 3 | 43 |
- Korona Kielce 2:2 Lech Poznań
- Lechia Gdańsk 0:1 Zagłębie Lubin
- ŁKS Łódź 1:1 Widzew Łódź
- Jagiellonia Białystok 1:0 Wisła Kraków
- Śląsk Wrocław 1:0 GKS Bełchatów
- Legia Warszawa 2:0 Ruch Chorzów
- Górnik Zabrze 1:0 Polonia Warszawa
- Cracovia Kraków 3:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
- BLOGI
- ARTYKUŁY
- WYWIADY
- FOTO
- Zacznij prowadzić swojego bloga
- Vojo Ubiparip-Spec od sparingów
Vojo Ubiparip to piłkarz bez wątpienia n… - Przyjemny obrazek
Na wczorajszym koncercie mającym uczcić… - Witam
Witam, chętnie sprawdzę co oferuje nowa…
- PARTNERZY










