Limit porażek wyczerpany
Dodano: 14-10-2010 16:41 Komentarzy: 12 Autor: Michał Jankowski Źródło: n/aTagi: Artykuły

Przed rozpoczęciem bieżącego sezonu mało kto spodziewał, że Lech Poznań po ośmiu kolejkach będzie zajmował dopiero dwunaste miejsce ze stratą jedenastu punktów do lidera. Mistrz Polski słabo rozpoczął rozgrywki, ale ma jeden mecz zaległy i cały czas wierzy w odrobienie strat. Sytuacja z poprzedniego sezonu pokazuje, że Kolejorz wciąż ma spore szanse na obronę tytułu. Rok temu w tym samym czasie bilans poznaniaków również nie był imponujący.
Obecny sezon jak na razie przynosi dość niespodziewane rozstrzygnięcia. W czołówce znajduje się Jagiellonia Białystok, Korona Kielce, GKS Bełchatów oraz Lechia Gdańsk, a Lech Poznań i Legia Warszawa zajmują miejsca w dolnej części tabeli. Wisła Kraków również nie zachwyca. - Dla wielu kibiców w Polsce jest to zaskoczenie. Czołowa trójka nie dojechała do tego peletonu. My już na wiosnę mówiliśmy, ze Jagielonia i Lechia będą bardzo groźnymi zespołami. Korona również ma solidny zespół. Niespodzianką jest Bełchatów, który przeszedł personalne trzęsienie ziemi. Za nami jednak dopiero osiem kolejek i z pierwszymi ocenami poczekajmy do zakończenia rundy jesiennej i wtedy będziemy mogli powiedzieć czy zmienił się układ sił - mówi Jacek Zieliński, trener Lecha.
Mistrz Polski na razie rozczarowuje, bo o ile w Lidze Europejskiej radzi sobie bardzo dobrze, to w ekstraklasie wygrał do tej pory tylko dwa mecze! Kibice mają więc powody do obaw, ale rok temu sytuacja nie była lepsza. Wtedy po ośmiu kolejkach lechici zgromadzili trzynaście punktów, ale trzeba pamiętać, że teraz mają do rozegrania zaległy mecz z Polonią Warszawa. Strata do Wisły Kraków wynosiła dziewięć oczek. Od tamtego czasu poznaniacy jednak wtedy nie przegrali, dzięki czemu zdobyli upragnione mistrzostwo Polski. W Poznaniu wszyscy liczą na powtórkę z historii. - Liczymy, że zaczniemy gonić czołówkę, bo oni też jeszcze będą mieli problemy. My swój limit straconych punktów już wykorzystaliśmy. Oczywiście nie wszystko się powtarza, ale jesteśmy wstanie odrobić straty - twierdzi Zieliński.
Skąd biorą się problemy Lecha z początkową fazą sezonu? W wielu przypadkach padają oskarżenia, że Zieliński źle przygotował drużynę do sezonu. Lechitom ciężko pogodzić starty w ekstraklasie i europejskich pucharach. Do tego dochodzą jeszcze wyjazdy wielu zawodników na zgrupowania reprezentacji swoich krajów. - Wynika to z wielu przyczyn. Coś w tym jest, że Lech zaczyna słabiej, ale dobrze finiszuje. Najważniejsze jest miejsce po 30. kolejce. Oczywiście byłoby przesadą gdybym twiedził, że wszystko jest pod kontrolą i znów będziemy na pierwszym miejscu. Zdajemy sobie sprawę, że sporo straciliśmy, ale wszystko jest do odrobienia. W innych ligach też są mocne kluby, które nie potrafią pogodzić ligowych rozgrywek z grą w europejskich pucharach - dodaje trener Lecha podając przykład Liverpoolu czy Romy.
Kolejorz wzbudza zachwyty po występach w Lidze Europejskiej gdzie zdobył już punkty w meczach z Juventusem Turyn i Red Bull Salzburg, ale ten piękny obraz zamazuje słaba postawa na krajowym podwórku. - Żeby grać w europejskich pucharach musimy pilnować ligi. Dla nas priorytetem jest każdy najbliższy mecz. Jesteśmy w takiej sytuacji, że kroku w tył nie możemy wykonać i każde kolejne spotkanie musimy wygrywać - kontynuuje Zieliński.
W ostatnich spotkaniach lechici mieli problemy szczególnie w drugich połowach. Z Legią Warszawa przed przerwą grali świetnie, a po przerwie kompletnie dali się zdominować, podobnie zresztą było w meczu z GKS-em Bełchatów. - Cały czas analizujemy przyczyny porażek. Trzeba z tego jak najszybciej wyciągnąć wnioski. Drugie połowy nie są takie, jakie byśmy chcieli. Musimy zacząć grać inaczej. Zdawałem sobie sprawę, że w Bełchatowie możemy mieć problem, bo zespół nie zregenerował się po grze na kartoflisku z Salzburgiem, ale porażka z Legia jest dla mnie zagadką XXI wieku. Jestem przekonany, że takich błędów już nie popełnimy - zakończył optymistycznie trener Kolejorza.
Warto dodać, że Lech w tym sezonie rozegrał tylko dwa mecze ligowe przed własną publicznością. Ostatni 22 sierpnia z Cracovią Kraków, więc teraz lechitom wróci atut własnego boiska, co może być kluczowe w gonieniu czołówki. Olbrzymi stadion z pewnością wypełni się w większości kibicami, którzy będą doskonałym wsparciem dla piłkarzy. W tym roku poznaniacy rozegrają tam jeszcze sześć ligowych meczów.
Brak komentarzy
- SONDA
- TABELA
- WYNIKI
| 1. | Śląsk Wrocław | 30 | 16 | 56 |
| 2. | Ruch Chorzów | 30 | 16 | 55 |
| 3. | Lech Poznań | 30 | 20 | 52 |
| 4. | Korona Kielce | 30 | 5 | 48 |
| 5. | Polonia Warszawa | 30 | 1 | 45 |
| 6. | Wisła Kraków | 30 | 3 | 43 |
- Korona Kielce 2:2 Lech Poznań
- Lechia Gdańsk 0:1 Zagłębie Lubin
- ŁKS Łódź 1:1 Widzew Łódź
- Jagiellonia Białystok 1:0 Wisła Kraków
- Śląsk Wrocław 1:0 GKS Bełchatów
- Legia Warszawa 2:0 Ruch Chorzów
- Górnik Zabrze 1:0 Polonia Warszawa
- Cracovia Kraków 3:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
- BLOGI
- ARTYKUŁY
- WYWIADY
- FOTO
- Zacznij prowadzić swojego bloga
- Vojo Ubiparip-Spec od sparingów
Vojo Ubiparip to piłkarz bez wątpienia n… - Przyjemny obrazek
Na wczorajszym koncercie mającym uczcić… - Witam
Witam, chętnie sprawdzę co oferuje nowa…
- PARTNERZY










