Nadzieja umiera ostatnia
Dodano: 23-07-2011 12:38 Komentarzy: 4 Autor: SS. Źródło: inf. własnaTagi: Artykuły

Ostatni sezon dla Lecha Poznań to sezon naznaczony potężną ilością porażek, rozczarowań i upokorzeń. Upokorzeń tak wielkich, iż przyćmiły one swoimi rozmiarami bardzo dobrą postawę drużyny w Lidze Europejskiej. Brak nie tylko obrony mistrzostwa, ale również zakwalifikowania się w ogóle do europejskich pucharów, porażka w finale Pucharu Polski oraz styl daleki od zadowalającego. To wszystko nie mogło się kibicom podobać. Nie mogło podobać się również ludziom zarządzającym k lubem, stąd nieuchronne wydawały się roszady na niebiesko-białej szachownicy.
„Wiele trzeba zmienić, żeby wszystko zostało po staremu”
Na pierwszy ogień poszedł ktoś, wydawałoby się nieusuwalny. Jeden z najbardziej zaufanych ludzi właściciela klubu Jacka Rutkowskiego – Marek Pogorzelczyk. Podczas trwania każdego „mercato” osądzany, przez kibiców, od czci i wiary. Na stanowisku Dyrektora Sportowego zastąpiony został przez Andrzeja Dawidziuka, człowieka bez większych sukcesów, debiutującego w nowej dla siebie roli. Współpracę z Lechem, na rzecz Dariusza Motały, zakończył również kierownik drużyny Łukasz Mowlik. Pozostałe roszady to zastąpienie na stanowisku trenera bramkarzy Pawła Primela Dariuszem Kubiakiem oraz na stanowisku asystenta trenera pierwszej drużyny Ryszarda Kuźmy Mariuszem Rumakiem. Do sztabu szkoleniowego dokoptowany został również w charakterze dietetyka Wojciech Zep.
Czy takie zmiany gwarantują lub chociaż mogą dawać kibicom, podstawy do optymizmu przed zbliżającym się sezonem? Czy dzięki nim poznańska lokomotywa po poważnym wykolejeniu jakie miało miejsce w ostatniej edycji rozgrywek ligowych będzie w stanie wrócić na właściwe tory? Niestety wydaje się, iż rewolucja kadrowa, która została zaordynowana przez właściciela klubu miała na celu nie tyle podniesienie poziomu kompetencji na objętych zmianami stanowiskach, co rozładowanie frustracji i emocji kibiców po nieudanych rozgrywkach. Lud domagał się ofiar i trzeba było kogoś poświęcić, po to aby nie być posądzonym o bezsilność i brak reakcji na zaistniałą sytuację. Po to, aby ocalić resztki wiarygodności i na nowo rozbudzić w kibicach nadzieję, że jutro będzie lepiej. Nadzieję niezbędną do tego, aby ludzie masowo ruszyli kupować karnety. Urządzona czystka miała więc charakter czysto wizerunkowy i została przeprowadzona w taki sposób, aby w jaki najmniejszym stopniu naruszyć mechanizmy dotychczas funkcjonujące w klubie. Kibice mieli odnieść wrażenie, dzięki ilości dokonanych zmian, iż właściciel zdając sobie sprawę z popełnionych błędów postanawia dokonać istotnych korekt, faktycznie zaś chodziło o zachowanie status quo.
Tonev doda Ci skrzydeeeeeł! (?)
Rykoszet czystkowego pocisku szalejącego między ścianami klubowego budynku trafił również w skład pierwszej drużyny. Nie było to jednak uderzenie zbyt silne. Nikt ze znaczących zawodników nie został sprzedany, a jedynym zaś nowym nabytkiem, jak dotychczas jest bułgarski pomocnik Aleksandar Tonev.
Kadra „Kolejorza” pomimo braku dużych wzmocnień i tak jest jedną z najsilniejszych na krajowym podwórku. Z formacji obronnej ubył Bartosz Bosacki, z którym nie przedłużono wygasającej umowy. Wydaje się jednak, iż z powodzeniem jest w stanie go zastąpić Hubert Wołąkiewicz. Zresztą gra obronna nie stanowiła poważnego mankamentu i nie ona była główną przyczyną zeszłorocznego niepowodzenia. To mało stwarzanych pod bramką przeciwnika sytuacji, a co za tym idzie, znikoma ilość zdobywanych bramek zadecydowała o dopiero piątym miejscu w tabeli. Brak prawidłowego funkcjonowania skrzydeł, brak dynamiki i pomysłu na sfinalizowanie akcji ofensywnych to największa zmora drużyny Bakero. I właśnie z tego powodu, pozyskanie tylko jednego zawodnika do pomocy może najbardziej martwić. Nawet jeżeli Bułgar „odpali” na skrzydle i będzie ważnym ogniwem drużyny to zawsze może złapać kontuzję czy kartki. Ponadto do obsadzenia pozostaje również (od pięciu lat...) pozycja po drugiej stronie pomocy.
Nadzieja umiera ostatnia
W świetle powyższych wydarzeń można się obawiać, iż jedyne co kibicom pozostaje to mieć nadzieję. Mieć nadzieję, że Stiliciowi będzie się chciało. Mieć nadzieję, że Kiełb złapie formę. Mieć nadzieję, że Murawski ponownie będzie dzielił i rządził w drugiej linii. Nadzieję, że Artjom Rudned nie złapie kontuzji. W końcu też mieć nadzieję, iż trener Bakero wreszcie prawidłowo rozpozna i oceni umiejętności poszczególnych zawodników i będzie potrafił stworzyć z nich dobrze funkcjonujący piłkarski organizm.
Brak komentarzy
- SONDA
- TABELA
- WYNIKI
| 1. | Śląsk Wrocław | 30 | 16 | 56 |
| 2. | Ruch Chorzów | 30 | 16 | 55 |
| 3. | Lech Poznań | 30 | 20 | 52 |
| 4. | Korona Kielce | 30 | 5 | 48 |
| 5. | Polonia Warszawa | 30 | 1 | 45 |
| 6. | Wisła Kraków | 30 | 3 | 43 |
- Korona Kielce 2:2 Lech Poznań
- Lechia Gdańsk 0:1 Zagłębie Lubin
- ŁKS Łódź 1:1 Widzew Łódź
- Jagiellonia Białystok 1:0 Wisła Kraków
- Śląsk Wrocław 1:0 GKS Bełchatów
- Legia Warszawa 2:0 Ruch Chorzów
- Górnik Zabrze 1:0 Polonia Warszawa
- Cracovia Kraków 3:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
- BLOGI
- ARTYKUŁY
- WYWIADY
- FOTO
- Zacznij prowadzić swojego bloga
- Vojo Ubiparip-Spec od sparingów
Vojo Ubiparip to piłkarz bez wątpienia n… - Przyjemny obrazek
Na wczorajszym koncercie mającym uczcić… - Witam
Witam, chętnie sprawdzę co oferuje nowa…
- PARTNERZY










