Sławomir Peszko: Awans do Ligi Europejskiej celem numer jeden
Dodano: 23-08-2010 12:16 Komentarzy: 135 Autor: Michał Jankowski Źródło: inf. własnaTagi: Sławomir Peszko

Po fatalnym początku sezonu Lech Poznań wraca na właściwe tory. Najpierw lechici pokonali na wyjeździe Dnipro Dniepropietrowsk, a w niedzielę rozgromili Cracovię Kraków 5:0, co jest dobrym znakiem przed rewanżem z Ukraińcami. Sławomir Peszko nie będzie mógł zagrać w czwartkowym meczu, ale bardzo liczy na swoich kolegów.
W ostatnich tygodniach Lech grał słabo i był mocno krytykowany. Mało kto wierzył, że z Dniepropietrowska uda się wywieźć korzystny rezultat. Lechici wygrali jednak 1:0, a w niedzielę pokonując Cracovię Kraków 5:0 potwierdzili powrót do formy. - Już po meczu w Dniepropietrowsku miałem nadzieję, że będzie progres i fala wznosząca. Oby 5:0 podbudowało nas jeszcze mocniej psychicznie i fizycznie - mówi Sławomir Peszko.
Do przerwy Lech prowadził tylko jedną bramką, ale w drugiej połowie wykorzystał ofensywne nastawienie gości i zadał cztery zabójcze ciosy. - Trener Ulatowski zaryzykował i wpuścił napastnika za defensywnego pomocnika, dzięki czemu mieliśmy sporo miejsca i mogliśmy wykorzystać swoje umiejętności - dodaje "Peszkin", który wreszcie przypominał siebie z najlepszych czasów. Często dryblował, zdobył gola i wywalczył rzut karny. - Chciałem pokazać się z jak najlepszej strony. Teraz będę grał raz na tydzień i potrzebowałem przełamania - mówi Peszko.
Pomocnik Kolejorza powoli staje się katem Marcina Cabaja. Na początku roku strzelił mu bramkę prawie spod linii bocznej, a teraz również dał mu się we znaki. - Może mnie znienawidzi bo liczyłem mu do sześciu, ale tylko dlatego, żeby go zmotywować - żartuje lechita nawiązując do sytuacji z meczu Cracovii z Legią Warszawa.
Zwycięstwa z Dnipro i Cracovią były Lechowi bardzo potrzebne, bo ostatnio na drużynę spadło sporo ostrych słów. - Jeśli gramy słabo, to krytyka jest normalna i jakoś trzeba sobie z nią radzić. Kiedyś te dobre czasy muszą nadejść i mam nadzieję, że w czwartek awansujemy i wyjdziemy z twarzą będąc jedynym polskim klubem przynajmniej do grudnia grającym w pucharach - kontynuuje Peszko.
Lechita jako jeden z niewielu ma obecnie powody do smutku, bowiem został zawieszony przez UEFA i nie będzie mógł zagrać w czwartkowym meczu. - Nie da się tego opisać jak mi żal, że nie wystąpię w tym meczu. Nic z tym jednak nie zrobię i będę dopingował kolegów z trybun. Bardzo na nich liczę i po meczu z Cracovią wierzę, że są wstanie awansować, tym bardziej że gramy u siebie - zakończył Peszko, który w przypadku awansu nie będzie mógł zagrać również w pierwszym meczu fazy grupowej. Poznański klub wysłał jednak prośbę o zmniejszenie kary, ale decyzja jeszcze nie zapadła.
Brak komentarzy
- SONDA
- TABELA
- WYNIKI
| 1. | Śląsk Wrocław | 17 | 18 | 37 |
| 2. | Legia Warszawa | 17 | 19 | 33 |
| 3. | Polonia Warszawa | 17 | 4 | 31 |
| 4. | Ruch Chorzów | 17 | 8 | 29 |
| 5. | Lech Poznań | 17 | 17 | 28 |
| 6. | Wisła Kraków | 17 | 3 | 27 |
- Lech Poznań 3:2 Zagłębie Lubin
- Lechia Gdańsk 0:1 Jagiellonia Białystok
- ŁKS Łódź 1:2 Śląsk Wrocław
- Legia Warszawa 0:0 Cracovia Kraków
- Widzew Łódź 2:0 Górnik Zabrze
- Ruch Chorzów 4:1 Korona Kielce
- Wisła Kraków 0:1 Polonia Warszawa
- Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:0 GKS Bełchatów
- BLOGI
- ARTYKUŁY
- WYWIADY
- FOTO
- Zacznij prowadzić swojego bloga
- Vojo Ubiparip-Spec od sparingów
Vojo Ubiparip to piłkarz bez wątpienia n… - Przyjemny obrazek
Na wczorajszym koncercie mającym uczcić… - Witam
Witam, chętnie sprawdzę co oferuje nowa…
- PARTNERZY










