Sławomir Peszko: Jesteśmy w stanie wygrać z każdym
Dodano: 15-11-2010 18:15 Komentarzy: 16 Autor: Michał Jankowski Źródło: inf. własnaTagi: Sławomir Peszko

Sławomir Peszko był jednym z najlepszych piłkarzy Lecha Poznań w meczu z Lechią Gdańsk. Nie tylko często przeprowadzał akcje prawą stroną boiska, ale przede wszystkim zdobył bramkę, która wpłynęła na dalszy przebieg meczu.
Sławomir Peszko ostatnią bramkę w lidze zdobył 11 września w meczu ze Śląskiem Wrocław, więc trafienie z Lechią Gdańsk bardzo go ucieszyło. - Jakoś specjalnie nie liczyłem czasu bez gola, bo w międzyczasie strzeliłem bramkę Cracovii w Pucharze Polski i Salzburgowi w Lidze Europejskiej. Wiem, że statystyka nie była porywająca, ale ostatnie mecze w moim wykonaniu nie były złe. Swoje cegiełki do remisów lub zwycięstw dokładałem - mówi pomocnik Kolejorza, któremu przeciwko Lechii gra się dobrze. W zeszłym sezonie zapewnił Lechowi zwycięstwo zdobywając bramkę na 2:1. - Można powiedzieć, że Lechia mi leży. Kiedyś strzeliłem również bramkę w Gdańsku, która nie została mi uznana - wspomina "Peszkin".
Ważniejsze od jego bramki było jednak zwycięstwo, które pozwoliło lechitom złapać kontakt z resztą drużyn i kolejna wygrana spowoduje odbicie się od dna tabeli. - Liczą się przede wszystkim trzy punkty, bo to był nasz główny cel. Więcej meczów nie możemy przegrać, choć i tak jest o kilka porażek za dużo. Gdy przed meczem ktoś w szatni powiedział, że do trzeciego miejsca tracimy tylko dziewięć punktów, to nie chciałem uwierzyć. Przegraliśmy tyle spotkań, a różnica jest tak mała - nie dowierza Peszko.
Obecnie Kolejorz do trzeciej Wisły Kraków traci tylko sześć punktów. Poznaniacy liczą, że zaczną wspinać się w tabeli i za kilka kolejek wrócą do czołówki. - Następny mecz gramy z Polonią Bytom i musi wyglądać tak, jak ten z Lechią. Musi być jakość i skuteczność - dodaje lechita. - Znamy swoją wartość. Mamy tylu dobrych i kreatywnych piłkarzy, że jesteśmy w stanie wygrać z każdym. Nie ma na nas mocnych, ale niestety nie zawsze gramy tak, jakbyśmy chcieli. Raz jeden zawodnik zagra słabiej, kiedyś indziej drugi, a raz po raz cała drużyna i potem wynika z tego nerwowość.
Zwycięstwo z Lechią było pierwszą wygraną w ekstraklasie pod wodzą Jose Marii Bakero. Hiszpan powolutku chcę wprowadzać nieco inne ustawienie. - Przychodzi nowy trener to siłą rzeczy zmienia system. To już nie będzie wyglądało tak, jak u trenera Zielińskiego. W trakcie meczów ciężko, aby nowe ustawienie od razu zaskoczyło. To wymaga czasu, a on dopiero będzie w grudniu i styczniu - opowiada Peszko.
Sobotni mecz obserwował Franciszek Smuda, który nie powołał lechity na spotkanie z Wybrzeżem Kości Słoniowej z powodu niedawnej afery, ale od nowego roku Peszko najprawdopodobniej będzie mógł liczyć na powołania. "Franz" uważnie przyglądał się postawie "Peszkina". - Cieszę się z tego i zamierzam odwiedzić kadrowiczów w Grodzisku Wielkopolskim - zakończył lechita.
Brak komentarzy
- SONDA
- TABELA
- WYNIKI
| 1. | Śląsk Wrocław | 30 | 16 | 56 |
| 2. | Ruch Chorzów | 30 | 16 | 55 |
| 3. | Lech Poznań | 30 | 20 | 52 |
| 4. | Korona Kielce | 30 | 5 | 48 |
| 5. | Polonia Warszawa | 30 | 1 | 45 |
| 6. | Wisła Kraków | 30 | 3 | 43 |
- Korona Kielce 2:2 Lech Poznań
- Lechia Gdańsk 0:1 Zagłębie Lubin
- ŁKS Łódź 1:1 Widzew Łódź
- Jagiellonia Białystok 1:0 Wisła Kraków
- Śląsk Wrocław 1:0 GKS Bełchatów
- Legia Warszawa 2:0 Ruch Chorzów
- Górnik Zabrze 1:0 Polonia Warszawa
- Cracovia Kraków 3:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
- BLOGI
- ARTYKUŁY
- WYWIADY
- FOTO
- Zacznij prowadzić swojego bloga
- Vojo Ubiparip-Spec od sparingów
Vojo Ubiparip to piłkarz bez wątpienia n… - Przyjemny obrazek
Na wczorajszym koncercie mającym uczcić… - Witam
Witam, chętnie sprawdzę co oferuje nowa…
- PARTNERZY










