Sławomir Peszko: Nie możemy spocząć na laurach
Dodano: 05-11-2010 00:48 Komentarzy: 1 Autor: Michał Jankowski Źródło: inf. własnaTagi: Sławomir Peszko

Lech Poznań w Lidze Europejskiej robi prawdziwą furorę. Skazywany na pożarcie w grupie "śmierci" po czterech kolejkach jest jej liderem! Na dwie kolejki przed zakończeniem fazy grupowej Kolejorz ma spore szanse na awans, który przypieczętować może już w następnym spotkaniu z Juventusem Turyn.
Gdy Lech trafił do jednej grupy z Manchesterem City, Juventusem Turyn i Red Bull Salzburg mało kto wierzył w sukcesy poznaniaków. Zdecydowana większość obawiała się kompromitacji, ale Kolejorz po raz kolejny potwierdził, że na międzynarodowej arenie Polsce nie przynosi wstydu.
W czwartek lechici rywalizowali z Manchesterem City i odnieśli niesamowity sukces pokonując Anglików 3:1! - Remis z Manchesterem przed meczem każdy brałby w ciemno. W odniesieniu zwycięstwa pomogli nam kibice. Było widać zaangażowanie całego zespołu i że każdego cieszy gra - mówi Sławomir Peszko.
Po czterech kolejkach poznaniacy są liderem grupy A. Nad trzecim Juventusem Turyn mają trzy punkty przewagi, więc ich szansa na awans jest spora. W następnej kolejce rywalem Lecha będą właśnie Włosi. - Mecz z Juventusem wydaje się kluczowy. Już po nim możemy świętować awans - dodaje pomocnik Kolejorza. Aby tak się stało podopiecznym Jose Marii Bakero wystarczy remis mniejszy niż 3:3. Lechitom dużo dał bezbramkowy rezultat w spotkaniu Juventusu z Red Bull Salzburg. - Czwarta kolejka była wymarzona - przyznaje Peszko.
Pomocnik Lecha nie podpala się jednak na myśl o możliwym awansie i do sytuacji podchodzi spokojnie. - Nie możemy spocząć na laurach. Przed nami dwa mecze, w których nie możemy być zbyt pewni siebie, bo to nas zgubi. Pozostało do zdobycia sześć punktów i rywale mogą nas dogonić - zauważa Peszko.
Wychowanek Nafty Jedlicze od małego kibicował Juventusowi, więc występy przeciwko tej drużynie są dla niego czymś szczególnym. W pierwszym spotkaniu wystąpił dzięki skróceniu kary, która została na niego nałożona przez UEFA po meczu ze Spartą Praga, a teraz był zagrożony pauzą za kartki. W spotkaniu z Manchesterem nie został jednak upomniany przez sędziego, więc będzie mógł zagrać z Włochami. - Momentami przechodziła mi przez myśl, że jeśli dostanę kartkę to nie zagram z Juventusem, ale w sytuacjach stykowych nie zamierzałem odstawiać nogi. Gdybym dostał kartkę, trudno, nie zagrałbym w następnym meczu - opowiada lechita, który w drugiej połowie opuścił boisko. - Zmiana głównie była podyktowana tym, że przez dwa dni nie trenowałem. Trener chciał mnie trochę oszczędzić, bo przed nami dużo meczów. Jest o co grać, a liga jest najważniejsza - zakończył Peszko.
Brak komentarzy
- SONDA
- TABELA
- WYNIKI
| 1. | Śląsk Wrocław | 30 | 16 | 56 |
| 2. | Ruch Chorzów | 30 | 16 | 55 |
| 3. | Lech Poznań | 30 | 20 | 52 |
| 4. | Korona Kielce | 30 | 5 | 48 |
| 5. | Polonia Warszawa | 30 | 1 | 45 |
| 6. | Wisła Kraków | 30 | 3 | 43 |
- Korona Kielce 2:2 Lech Poznań
- Lechia Gdańsk 0:1 Zagłębie Lubin
- ŁKS Łódź 1:1 Widzew Łódź
- Jagiellonia Białystok 1:0 Wisła Kraków
- Śląsk Wrocław 1:0 GKS Bełchatów
- Legia Warszawa 2:0 Ruch Chorzów
- Górnik Zabrze 1:0 Polonia Warszawa
- Cracovia Kraków 3:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
- BLOGI
- ARTYKUŁY
- WYWIADY
- FOTO
- Zacznij prowadzić swojego bloga
- Vojo Ubiparip-Spec od sparingów
Vojo Ubiparip to piłkarz bez wątpienia n… - Przyjemny obrazek
Na wczorajszym koncercie mającym uczcić… - Witam
Witam, chętnie sprawdzę co oferuje nowa…
- PARTNERZY










